Unieważnienie małżeństwa z orzeczeniem złej wiary jednego z małżonków – jakie są konsekwencje prawne?
Kodeks rodzinny i opiekuńczy zawiera katalog przeszkód uniemożliwiających zawarcie małżeństwa. Jeśli mimo ich istnienia małżeństwo zostanie zawarte, jest ono ważne, ale może zostać unieważnione orzeczeniem sądu. Unieważniając małżeństwo, sąd obowiązkowo orzeka także, czy i który z małżonków zawarł małżeństwo w złej wierze.
Zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym nie mogą zawrzeć małżeństwa np.:
- spokrewnieni w linii prostej (art. 14 § 1 k.r.o.),
- osoby, z których przynajmniej jedna pozostaje już w związku małżeńskim (bigamia – art. 13 k.r.o.).
- osoba dotknięta chorobą psychiczną albo niedorozwojem umysłowym (art. 12 § 1 k.r.o.).
W tym ostatnim przepisie znalazło się jednak zastrzeżenie, że jeżeli stan zdrowia lub umysłu takiej osoby nie zagraża małżeństwu ani zdrowiu potomstwa, i jeżeli osoba ta nie została ubezwłasnowolniona całkowicie, sąd może zezwolić na zawarcie takiego małżeństwa (art. 12 § 1 zd. 2 k.r.o.).
Na marginesie zaznaczyć wypada, że przepis art. 12 k.r.o. jest od dawna krytykowany i postuluje się jego zmianę lub całkowite uchylenie. Krytycy podnoszą, że przepis ten ma charakter dyskryminujący, jest oparty na niezasługujących na uznanie poglądach o dziedziczeniu chorób psychicznych, a także jest sprzeczny z ratyfikowaną przez Polskę (ze zmianami) Konwencją o prawach osób niepełnosprawnych przyjętą 13 grudnia 2006 r. przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.
Nie można także zawrzeć małżeństwa z powodu niektórych wad oświadczeń woli, np.:
- gdy jedna z osób pozostawała w błędzie co do tożsamości drugiej strony (art. 151 § 1 pkt 2 k.r.o.),
- gdy jedna ze stron, zawierając małżeństwo, działa pod wpływem bezprawnej groźby drugiej strony lub osoby trzeciej, jeżeli z okoliczności wynika, że składający oświadczenie mógł się obawiać, że jemu samemu lub innej osobie grozi poważne niebezpieczeństwo osobiste (art. 151 § 1 pkt 3 k.r.o.).
Katalog przyczyn unieważnienia małżeństwa jest zamknięty, co oznacza, że małżeństwo może być unieważnione tylko z powodów wymienionych w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.
Powyżej są przedstawione tylko przykłady przeszkód uniemożlwiających zawarcie małżeństwa. Pełen katalog tych przeszkód zawierają art. 10-16 k.r.o.
Jakie rodzaje chorób mogą potencjalnie prowadzić do unieważnienia małżeństwa?
Każda z przeszkód do zawarcia małżeństwa, o których mówi Kodeks rodzinny i opiekuńczy, rozpatrywana jest w oparciu o konkretny stan faktyczny, a pojęcia takie jak np. „choroba psychiczna” czy „błąd co do tożsamości” dają sądom pole do interpretacji. Jednak przykładowo schizofrenia jest w orzecznictwie raczej jednogłośnie uznawana za chorobę psychiczną uniemożliwiającą zawarcie małżeństwa.
W innych artykułach piszę szerzej o chorobie psychicznej jako przesłance do orzeczenia rozwodu i do unieważnienia małżeństwa.
Czy jednak np. depresja jest chorobą psychiczną, o której mówi art. 12 § 1 k.r.o., a więc czy powinna być uznawana za przeszkodę do zawarcia małżeństwa? I czy jeśli nie poinformujemy przyszłego małżonka bądź małżonki, że zmagamy się z depresją, skutkiem może być unieważnienie małżeństwa z jednoczesnym uznaniem, że byliśmy w złej wierze?
Nie każda choroba psychiczna umożliwia unieważnienie małżeństwa
W sprawie o unieważnienie małżeństwa z powodu choroby psychicznej albo niedorozwoju umysłowego jednego z małżonków sąd ustala istnienie tych okoliczności, wychodząc z założenia, że nie każda choroba psychiczna uzasadnia unieważnienie małżeństwa, a jedynie taka, która zagraża małżeństwu lub zdrowiu przyszłego potomstwa (tak np. SA w Katowicach w wyroku z 18 czerwca 2015 r., I ACa 708/13).
Tak więc nie sposób udzielić uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, czy depresja jednego z małżonków mogłaby prowadzić do unieważnienia małżeństwa. Sądy, którym przyjdzie rozstrzygać kwestię unieważnienia małżeństwa z powodu istniejącej w chwili jego zawarcia choroby psychicznej jednego z małżonków, każdorazowo zobligowane są zbadać stan faktyczny i ocenić, czy choroba psychiczna ma taki wpływ, że zagraża małżeństwu albo zdrowiu przyszłych dzieci.
Jednak osoby, które cierpią na choroby psychiczne i zamierzają zawrzeć małżeństwo, aby uniknąć ryzyka unieważnienia małżeństwa, powinny wystąpić do sądu z wnioskiem o zezwolenie na zawarcie takiego małżeństwa. Jak stanowi art. 561 § 2 k.p.c.: „Zezwolenia na zawarcie małżeństwa osobie dotkniętej chorobą psychiczną albo niedorozwojem umysłowym oraz osobom powinowatym w linii prostej udziela sąd na wniosek tych osób”.
Dla pełnego zrozumienia obowiązków małżonków wskażmy też, że kierownik urzędu stanu cywilnego wyjaśnia osobom zamierzającym zawrzeć małżeństwo przepisy prawa rodzinnego dotyczące unieważnienia małżeństwa, a przyszli małżonkowie zobowiązani są złożyć pisemne zapewnienie, że nie wiedzą o istnieniu okoliczności wyłączających jego zawarcie (art. 4 k.r.o.). Taką okolicznością jest właśnie choroba psychiczna. A więc jeśli przyszli małżonkowie wiedzą o chorobie psychicznej i nie ujawnią jej w zapewnieniu złożonym przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego, to naruszają tym samym przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Jakie są najważniejsze skutki wyroku unieważniającego małżeństwo?
Unieważnienie małżeństwa skutkuje tym, że:
- ustaje wspólność ustawowa lub umowna między małżonkami,
- małżonkowie nie dziedziczą po sobie w sposób ustawowy ani nie mogą dochodzić zachowku,
- każdy z małżonków wraca do swojego nazwiska i stanu cywilnego sprzed zawarcia małżeństwa.
Unieważniając małżeństwo, sąd obowiązkowo orzeka także, czy i który z małżonków zawarł małżeństwo w złej wierze.
Jak stanowi art. 20 § 1 k.r.o., sąd, orzekając unieważnienie małżeństwa, orzeka także, czy i który z małżonków zawarł małżeństwo w złej wierze. Ma to doniosłe znaczenie, ponieważ jeśli sąd unieważniając małżeństwo orzeknie, że jeden z małżonków był w złej wierze, ten małżonek będzie traktowany przez prawo tak samo jak małżonek winny rozkładu pożycia. Jak stanowi art. 20 § 2 k.r.o., za będącego w złej wierze uważa się małżonka, który w chwili zawarcia małżeństwa wiedział o okoliczności stanowiącej podstawę jego unieważnienia. Odpowiednie stosowanie przepisów o rozwodzie ma konkretne przełożenie np. na kwestię opieki nad dziećmi oraz na kwestie finansowe między małżonkami.
Sens tego przepisu ujawnia wolę ustawodawcy, aby sankcjonować zachowanie małżonka, który wchodząc w związek małżeński wiedział o okolicznościach stanowiących podstawę do unieważnienia małżeństwa, a jednak postanowił małżeństwo zawrzeć. Kluczowy jest stan wiedzy małżonków dokładnie w chwili zawierania małżeństwa. To oznacza, że jeśli jeden z nich dowie się o przesłance uniemożliwiającej wejście w małżeństwo (np. dowie się o tym, że drugi małżonek jest ubezwłasnowolniony) dopiero po kilku miesiącach od zawarcia małżeństwa, to nie pociąga to dla niego konsekwencji bycia w złej wierze.
Czym jest „dobra” i „zła wiara”?
Zagadnienie „dobrej” i „złej” wiary ma duże znaczenie nie tylko na gruncie prawa rodzinnego, ale też prawa cywilnego. Kodeks cywilny wprowadza bardzo istotne domniemanie dobrej wiary, tj.: „Jeżeli ustawa uzależnia skutki prawne od dobrej lub złej wiary, domniemywa się istnienie dobrej wiary”. Na temat domniemań prawnych i ich roli w procesie pisaliśmy w artykule „Bliski stosunek” stron czynności prawnej krzywdzącej wierzyciela.
Upraszczając tę kwestię, „dobra wiara” to przekonanie pewnego podmiotu, że to, co czyni, jest zgodne z prawem lub nie narusza praw innego podmiotu.
Pojęcie „złej wiary” może być znane naszym Czytelnikom np. w kontekście zasiedzenia (art. 172 k.c.). Kodeks cywilny reguluje sytuacje, gdy osoba posiada nieruchomość, nie będąc jej właścicielem. Osoba ta zachowuje się jak właściciel (w sposób nieskrępowany z nieruchomości korzysta, opłaca za nią m.in. podatki, nie dopuszcza przy tym prawowitych właścicieli do nieruchomości). Taka osoba jest w złej wierze. Owa „zła wiara” ma konkretne konsekwencje, bowiem wydłuża okres zasiedzenia z 20 do 30 lat. Kodeks cywilny także w kilku innych miejscach posługuje się pojęciem „dobrej” i „złej wiary” (m.in. w art. 224-228 k.c.).
Rozróżnienie na dobrą i złą wiarę służy w Kodeksie cywilnym premiowaniu (finansowym i w postaci procesowych ułatwień dowodowych) osób, które posiadają określone dobra lub wykonują określone czynności prawne, będąc przekonane o przysługującym im do nich tytule prawnym lub ciążącym na nich obowiązku lub przysługującym im uprawnieniu.
Czy „zła wiara” w kontekście unieważnienia małżeństwa różni się od „złej wiary” na gruncie Kodeksu cywilnego?
W Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym – inaczej niż na gruncie Kodeksu cywilnego – bez znaczenia jest dochowanie przez małżonków należytej staranności, a więc to, czy mogli oni lub powinni byli wiedzieć o okolicznościach stanowiących przeszkody w zawarciu małżeństwa. Kodeks rodzinny i opiekuńczy jest bardziej liberalny w tym zakresie niż Kodeks cywilny. Nie można zatem przypisać złej wiary nawet temu małżonkowi, który nie wiedział o przeszkodzie małżeńskiej, bo nie zadał sobie trudu sprawdzenia niektórych kwestii (np. linii powinowactwa), a więc na gruncie prawa cywilnego obciążałoby go rażące niedbalstwo i byłby w złej wierze. W Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym liczy się tylko to, czy któryś z małżonków w chwili zawierania małżeństwa wiedział o przeszkodzie do jego zawarcia skutkującej możliwością unieważnienia małżeństwa.
Kolejną różnicą jest to, że w Kodeksie cywilnym zasadą jest, że istnienie złej wiary małżonka wykazać musi ten, który z faktu złej wiary wywodzi skutki prawne (wynika to z art. 6 k.c.). Na gruncie prawa rodzinnego jest inaczej: to sam sąd, unieważniając małżeństwo, musi zbadać złą wiarę małżonków.
Jakie konsekwencje rodzi orzeczenie złej wiary jednego z małżonków w zawarciu małżeństwa?
W sentencji wyroku unieważniającego małżeństwo sąd wskazuje, czy i który z małżonków zawarł małżeństwo w złej wierze. W dalszej części wyroku sąd rozstrzyga o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem obojga małżonków, ponoszeniu kosztów utrzymania i wychowania dziecka oraz o stosunkach majątkowych między małżonkami.
W złej wierze może być nie tylko jeden małżonek, ale także oboje małżonkowie. Małżonek, który zawarł małżeństwo w złej wierze, traktowany jest tak jak małżonek winny rozkładu pożycia małżeńskiego (art. 21 k.r.o.).
Zatem jeśli w sentencji wyroku unieważniającego małżeństwo wskazano, że jeden z małżonków zawarł małżeństwo w złej wierze, może to mieć wpływ na dalszą część rozstrzygnięcia (tj. na rozstrzygnięcie o władzy rodzicielskiej, ponoszeniu kosztów utrzymania dziecka, a także na kwestie finansowe między samymi małżonkami).
Przykład nr 1: Anna K. i Robert Z. zawarli związek małżeński w październiku 2024 r. Robert Z. dowiedział się o schizofrenii swojej żony pod koniec grudnia 2024 r., po tym jak skłonił małżonkę do poddania się kilku badaniom psychiatrycznym. Przed zawarciem małżeństwa Anna K. nie informowała Roberta Z. o swojej chorobie, a choroba ta w momencie zawierania małżeństwa była w stanie remisji i nie dawała wyraźnych oznak aż do listopada 2024 r. (kiedy zaniepokojony Robert Z. poprosił małżonkę o poddanie się badaniom).
Anna K., zawierając małżeństwo, uważała i uważa także w chwili wyrokowania, że nie jest osobą chorą, co powołany w sprawie biegły psychiatra ocenił jako jeden z symptomów jej choroby.
Sąd rozpatrujący sprawę o unieważnienie małżeństwa z powództwa Roberta Z. prawdopodobnie unieważniłby małżeństwo Anny K. i Roberta Z., uznając zarazem, że żaden z małżonków nie zawarł małżeństwa w złej wierze.
Przykład nr 2: Agnieszka Z. i Jan J. zawarli związek małżeński w maju 2024 r. Agnieszka Z. w okresie narzeczeństwa widziała leki antydepresyjne swojego przyszłego małżonka i zdawała sobie sprawę z tego, że nastrój Jana J. często ulega zmianom – w jej opinii z błahych powodów. Doświadczyła też wybuchów agresji Jana J. w stosunku do niej i jego najbliższych. Kierując się jednak motywacją finansową (Jan J. prowadzi dochodowe, obecne w przestrzeni medialnej przedsiębiorstwo), przekonała małżonka do zawarcia małżeństwa. Jan J. w okresie poprzedzającym małżeństwo znajdował się w wyjątkowo złym stanie psychicznym. Agnieszka Z. wpłynęła na Jana J., aby nie ujawniali przed urzędnikiem stanu cywilnego jego stanu zdrowia psychicznego.
W kilka miesięcy po zawarciu małżeństwa prokurator zaalarmowany przez zaniepokojonych członków zarządu spółki, której prezesem jest Jan J., wytoczył na podstawie art. 22 k.r.o. powództwo o unieważnienie małżeństwa. Wysoce prawdopodobne jest, że jeżeli sąd ustali, iż stan psychiczny Jana J. zagraża małżeństwu i przyszłemu potomstwu (agresja i autoagresja), unieważni małżeństwo i uzna Agnieszkę Z. za będącą w złej wierze przy zawieraniu małżeństwa, co zrodzi dla niej konkretne negatywne konsekwencje finansowe po unieważnieniu małżeństwa (omówione w dalszej części artykułu). Sąd, ustalając z kolei, czy Jan J. także był w złej wierze zawierając małżeństwo, powinien posiłkować się opinią biegłego psychiatry.
Co oznacza, że „małżonek, który zawarł małżeństwo w złej wierze, traktowany jest tak, jak małżonek winny rozkładu pożycia małżeńskiego”?
Małżonek, który zawarł małżeństwo w złej wierze, musi się liczyć z następującymi negatywnymi konsekwencjami prawnymi:
- nawet jeśli znajduje się w niedostatku, nie może żądać dostarczania środków utrzymania od małżonka niewinnego, z którym małżeństwo unieważniono,
- może zostać obciążony alimentami na rzecz małżonka niewinnego, jeśli wskutek unieważnienia małżeństwa sytuacja materialna małżonka niewinnego istotnie się pogorszyła. Alimenty te nałożone na małżonka w złej wierze mogą być zasądzone, nawet jeśli małżonek niewinny nie znajduje się w niedostatku,
- jeżeli małżonkowie, których małżeństwo unieważniono, pozostawali w ustroju rozdzielności z wyrównaniem dorobków, sąd może nie zasądzić małżonkowi w złej wierze (ani jego spadkobiercom) wyrównania dorobku; kwestia ta jest jednak sporna w orzecznictwie,
- przeważa pogląd, że spadkobiercy małżonka w złej wierze nie będą mogli skutecznie wystąpić z żądaniem, ażeby ustalenie udziałów w majątku wspólnym nastąpiło z uwzględnieniem stopnia, w którym każdy z nich przyczynił się do powstania tego majątku.
Podsumowanie
Zatajenie przed drugim małżonkiem choroby psychicznej występującej w momencie zawarcia małżeństwa może mieć poważne konsekwencje.
Jeśli sąd, unieważniając małżeństwo, ustali, że jeden z małżonków zawierając małżeństwo był w złej wierze, zarówno wpłynie to na uregulowania finansowe byłych małżonków (a także potencjalnie ich spadkobierców), jak i może wpłynąć na to, który z byłych małżonków będzie sprawował władzę rodzicielską nad ich dziećmi.
Aleksandra Cygan, adwokat, praktyka postępowań sądowych i arbitrażowych kancelarii Wardyński i Wspólnicy